Stara maksyma głosi, że długi należy regulować, ale czasem naprawdę się nie da. W życiu są różne sytuacje i ciężko przewidzieć, że potknie nam się noga akurat w momencie kiedy się tego w ogólnie nie spodziewamy. Mam zadłużenie, ale nie jestem w stanie regulować ( mimo, że chciałbym ). Wiem, że długi się przedawniają, czy ktoś mógłby mi podać więcej szczegółów?