Mam pytanie czystko teoretyczne dotyczące zadłużenia, a raczej jego skutków. Wyobraźmy sobie taką sytuację, iż dochodzi to tego, że komornik puka już do naszych drzwi. Co wtedy? Mamy obowiązek go wpuścić? Jak to wszystko wygląda. Ciekawi mnie też to ile procent dochodu może zabrać, w sytuacji gdy jednak nie wpuścimy go do domu?