Po pierwsze w bankach zniknęły już kredyt we frankach, co było spowodowane skokiem wartości tej waluty, co przełożyło się na dużo większe raty dla osób, które zadłużyły się właśnie w tej walucie. Po drugie, nie ma żadnych gwarancji, że wybuchnie kolejna „zawierucha” finansowa i na rynki wróci z strach podobny do tego z 2011 roku.