Ważne pytanie – czy można negocjować jakkolwiek z komornikiem i czy zadłużenie da się rozłożyć na jakieś raty czy od od razu żąda zapłacenia całości długu? To fizycznie chyba niemożliwe, aby za jednym razem zapłacić na przykład kilka tysięcy? Gdyby ktoś miał, pewnie nie byłby zadłużony. Czy komornik to osoba, która z zasady pomaga, doradza, czy patrzy tylko na pieniądze?