Jakie szanse ma osoba, które nie pracuje na stałe na dostanie kredytu przy czym mająca środki na koncie, bo raz otrzymuje pieniądze, a jest czas, gdy nie ma dochodu? Czy bank patrzy tylko na fakt zatrudnienia, czy może inne aspekty się też liczą jak dochód z innych źródeł i ogólną sytuację danej osoby? Jest sens iść do tego banku i pytać o ofertę w takiej sytuacji?