Sprawa jest dość skomplikowana, bo ja przed ślubem narobiłem trochę długów, zatem widnieje w kliku rejestrach, w tym w BIK. Jest już komornik i zabiera mi pensję. Potrzebujemy kredytu – ja mam duże zarobki, ale i duże długi, żona ma małe zarobki i brak długów. Czy opłaca się robić rozdzielność i ona by brała kredyt?