No cóż... ciężko powiedzieć, czy się to opłaca czy też nie. WPrawdzie nie jestem doświadczonym bankowcem, ale pisze jak mi się wydaje- jeżeli karty nie zgubisz, ani nikt Ci jej nie ukradnie to możesz być na siebie zły, że płacisz za ubezpieczenie chociaż Ci się nie przydaje, jednak w momencie gdy dojdzie do kradzieży, to cieszysz się, że jednak zdecydowałeś się na ubezpieczenie. i odwrotnie. Niektóre banki, udzielając karty, już na wstępie ją ubezpieczają i to od każdej złotówki.