Nie jestem osobą, która jest za przekupowaniem innych i nieoficjalnymi rozmowami, ale wiem, że inaczej nic nie zdziałam w tej sytuacji, a muszę coś zrobić. Otóż komornik zajął mi konto bankowe i teraz nie mam za bardzo możliwości wykonania żadnego ruchu. Czy z taką osobą idzie się jakkolwiek dogadać? Nie wiem czy jest sens próbować, nie chcę więcej problemów.