Wydaje mi się, że po części dłużnik ma rację. W każdej chwil może zgłosić sprawę na policję o nachodzenie i nękanie. Jeśli chodzi o środowisko windykatorów, to niestety nie ma dobrego zdania o nim. Rozumiem, że dla państwa liczy się ściągnięcie jak najciszej ilości długu, bo to chodzi o zarobek firmy, ale nie za wszelką cenę.