Sęk w tym, że nie ma żadnych instytucji, które pomagają zadłużonym. Jak zwykle okazuje się, że jak potrzebujemy pomocy, to możemy liczyć tylko na siebie. Jest to przykre ale prawdziwe. Ewentualnie jakiejś pomocy materialnej lub wsparcia mentalnego możemy spodziewać się ze strony rodziny lub znajomych.