Może Pan być spokojny, za długi nie idzie się do więzienia, chyba, że wynikają one za machlojek gospodarczych ale o to Pana nie podejrzewam. Smutny fakt, że szef przestał wypłacać pieniądze w terminie, nie jest niestety dostatecznym argumentem dla banku. Można oczywiście liczyć w tej sytuacji na tak zwane wakacje od kredytu.